
Zastanówmy się przez chwilę nad jedną liczbą, bo ona mówi więcej niż niejedna analiza. W sierpniu 2026 roku przez ekosystem startupowy Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej przepłynęło 375 milionów dolarów kapitału. Ponad 96 procent tej kwoty trafiło do startupów założonych przez mężczyzn. Kobiecym founderkom przypadło 8,5 miliona dolarów w zaledwie dwóch transakcjach. Jak podaje Fortune, to nie jest historia o braku pomysłów ani braku odwagi — wręcz przeciwnie.
Ekosystem rośnie, kapitał zostaje w tyle
Ten dysonans uderza od pierwszego wejrzenia, bo sam rynek Zatoki Perskiej wyraźnie przyspiesza. W pierwszej połowie 2026 roku samo Abu Zabi wydało 3 058 nowych licencji biznesowych kobietom ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich — i to tylko w jednym emiratcie. Rośnie więc nie tylko apetyt na budowanie własnych firm, ale też formalna infrastruktura, która to umożliwia.
Pytanie, które stawia Fortune, brzmi jednak uczciwie: skoro pomysłów i rejestracji przybywa, to gdzie w tym wszystkim są pieniądze dla kobiet? Jedna z internautek branży — Lucy Chow, sekretarz generalna biura World Business Angels Investment Forum w ZEA i jednocześnie limited partner w brytyjskim Pact VC — w rozmowie z redakcją zwróciła uwagę, że sieci inwestorskie w Zatoce wciąż pozostają silnie zmaskulinizowane, szczególnie na poziomie podejmowania decyzji. Nie jest to zarzut, tylko opis struktury, w której nas, founderki, wciąż uczymy się poruszać.
Co już działa, i na co warto patrzeć
Na szczęście nie jest to obraz czarno-biały. W maju ubiegłego roku Aliph Capital — pierwszy w Zatoce fundusz private equity założony przez kobiety — zamknął swój debiutancki fundusz na kwotę 200 milionów dolarów. Fundusz I inwestuje od 15 do 40 milionów dolarów w firmy z siedzibą w regionie Zatoki, celując w sektor o wysokim wzroście. To wciąż wyjątek, ale wyjątek, który zmienia reguły gry.
Równolekle działają programy, które dla wielu wczesnych teamów kobiecych są po prostu pierwszą realną poduszką bezpieczeństwa. Standard Chartered, we współpracy z Village Capital ze ZEA i saudyjskim Falak Holding, prowadzi globalny akcelerator Women in Tech — i jak informuje Fortune, w zeszłym tygodniu w Rijadzie przyznał trzem saudyjskim startupom prowadzonym przez kobiety granty o łącznej wartości 45 tysięcy dolarów, bez konieczności oddawania udziałów. Z kolei TiE Dubai przygotowuje siódmą edycję programu TiE Women MENA na rok 2026.
Dokąd zmierza kapitał — i co obserwować
Sezon jesienny w regionie zapowiada się gęsty. W dniach 28–29 września Rijad będzie gospodarzem Women Shaping Wealth Summit 2026, w ramach którego odbędzie się między innymi Live Demo Day łączący founderki z inwestorami. To jeden z tych momentów, w których warto sprawdzić, czy deklaracje instytucji przekładają się na konkretne czeki — bo sam ekosystem, jak widać, nie czeka na nikogo.
I tu zostaję z myślą, którą noszę od dawna: każda z nas, niezależnie od szerokości geograficznej, buduje w jakimś stopniu na tej samej infrastrukturze zaufania. Jeśli w Zatoce kobiety potrafią wygenerować trzy tysiące nowych rejestracji w pół roku, to brakującym ogniwem nie jest pomysłowość. Brakującym ogniwem jest dostęp do kapitału, który naprawdę chce zaryzykować. Trzymam rękę na pulsie — i ciekawa jestem, jak ten wątek rozwinie się u nas.