
Cóż, najnowsze dane z Azji mogą ten pesymizm nieco ostudzić.
Indie: tydzień z prawie 300 milionami dolarów
W jednym z pierwszych tygodni września indyjski ekosystem startupowy pokazał niesamowitą dynamikę. Między 31 sierpnia a 5 września 2026 roku, jak wynika z raportów, aż 23 firmy z różnych sektorów zabezpieczyły finansowanie na łączną kwotę przekraczającą 291 milionów dolarów. Co ważne, nie mówimy tu o jednorodnym obszarze – wśród beneficjentów są spółki z branży czystych technologii, zdrowia, sztucznej inteligencji, fintech, a nawet półprzewodników, technologii kosmicznych i żywności. To pokazuje, że apetyt inwestorów nie ogranicza się do jednego modnego tematu.
Gwiezdny przebój z Google na pokładzie
Na tle tej ogólnie dobrej sytuacji szczególnie wyróżnia się jeden gracz. Jak donoszą media, indyjski startup kosmiczny, którego inwestorem jest Google, zakończył ostatnią rundę finansowania z imponującą sumą 100 milionów dolarów. To nie tylko duża suma, ale przede wszystkim sygnał, że technologie spacetech, niegdyś domena wyłącznie agencji rządowych i garstki miliarderów, stają się realnym i atrakcyjnym obszarem dla venture capital. Dla nas, founderów, to ważne – oznacza to, że granice inwestycyjnych możliwości naprawdę się przesuwają.
Nie tylko Indie: Uzbekistan stawia na Demo Day
Podobne trendy, choć w innej skali, obserwuje się w innych rozwijających się ekosystemach. W ramach obchodów rocznicy niepodległości, Agencja Rozwoju Innowacji Uzbekistanu zorganizowała wydarzenie „Demo Day”, podczas którego twórcy blisko 40 projektów startupowych zaprezentowali swoje rozwiązania przed inwestorami i przedstawicielami dużych klastrow produkcyjnych. W spotkaniu uczestniczyło około 60 podmiotów, w tym fundusze venture capital. To klasyczny model budowania mostów między innowatorami a przemysłem – i dowód, że szukanie finansowania i partnerstw to globalny sport.
Patrząc na te liczby i wydarzenia, trudno nie zadać sobie pytania: co my, founderzy w naszym regionie, możemy z tego wyciągnąć? Czy jest w naszych branżach potencjał na taką skalę, czy może powinniśmy szukać niszy, które jeszcze nie przyciągnęły globalnej uwagi?