smarthack.

WiadomośćStartupy i ekosystem

Jak startupy skutecznie wdrażają innowacje w strukturach wielkich korporacji

Jak podaje money.pl, PZU i Grupa Veolia Polska właśnie wdrożyły u siebie rozwiązania, które powstały w ramach programu Huge Thing Startup Booster.

Jak startupy skutecznie wdrażają innowacje w strukturach wielkich korporacji

To dla nas, founderów, sygnał ważniejszy niż niejedna okrągła suma na koncie — bo pokazuje, że duże organizacje naprawdę potrafią kupować innowacje, jeśli tylko ktoś im w tym pomoże i ograniczy ryzyko po obu stronach.

Jak właściwie wyglądał ten akcelerator

Program Startup Booster, prowadzony przez Huge Thing przy wsparciu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, zakończył się wdrożeniami produkcyjnymi, a nie kolejnymi pitch deckami lądującymi w szufladzie. Monika Synoradzka z zespołu Huge Thing podkreśla w rozmowie z redakcją, że dobrze zaprojektowany akcelerator to coś więcej niż prezentacje i pitch decki — stanowi solidny fundament pod długofalową współpracę technologiczną.

I tu jest lekcja, którą wielu z nas pomija w gorączce szukania inwestora. Zadaniem programu nie było wyłącznie wystawienie startupów przed korporacjami. Z jednej strony Huge Thing minimalizował ryzyko technologiczne po stronie dużych partnerów poprzez rzetelne proof of concept, a z drugiej dawał młodym spółkom realną przestrzeń do testowania rozwiązań pod konkretne potrzeby biznesowe. Startupy dostawały pełne wsparcie operacyjne w przejściu z elastycznych modeli projektowych do wymagających standardów obowiązujących w dużych organizacjach — czyli dokładnie w to, co boli najbardziej przy pierwszym skalowaniu.

Cyberbezpieczeństwo, automatyzacja i wirtualne szkolenia

Najgłośniejszym efektem programu jest system wczesnego wykrywania cyberzagrożeń opracowany przez polski startup RIFFSEC, który już działa w strukturach PZU. Rozwiązanie aktywnie monitoruje darknet, deep web i internet, wykrywając wycieki danych oraz próby phishingu z wykorzystaniem marki klienta nawet na trzy dni przed uruchomieniem złośliwej kampanii. Dla zespołu cyberbezpieczeństwa ubezpieczyciela oznacza to radykalne skrócenie czasu reakcji na incydenty i wzrost odporności operacyjnej. Marcin Kurczab, dyrektor ds. innowacji i AI w PZU, tłumaczy, że w PZU konsekwentnie stawiają na testowanie i wdrażanie innowacji, a współpraca ze startupami to nie tylko dostęp do skutecznych technologii, ale też impuls dla wewnętrznego rozwoju organizacji.

Zupełnie inny wektor obrała Grupa Veolia w Polsce. Razem ze startupem Ofair udało się w zaledwie sześć miesięcy całkowicie zautomatyzować wieloetapowy proces obsługi klientów i planowania wizyt terenowych w warszawskim oddziale — projekt, który znacząco usprawnił codzienną pracę zespołów i zwiększył efektywność obsługi. Z kolei we współpracy z XR Wizards powstało wirtualne centrum szkoleniowe, którego celem jest ograniczenie ryzyka wypadków podczas pracy przy instalacjach wysokiego napięcia.

Co z tego wynika dla nas

Zastanówmy się przez chwilę, co ta historia mówi o naszej codzienności. PZU i Veolia nie są przypadkowymi bohaterami — to organizacje z procesami ważonymi dekadami, regulacjami i runwayem mierzonym w zupełnie innej skali niż nasz startupowy runway. To, że otworzyły się na wdrożenia, pokazuje jedno: korporacyjne drzwi naprawdę istnieją, ale otwierają się tylko wtedy, gdy ktoś pokaże, jak przez nie przejść bez bólu po obu stronach.

Dla nas, founderów, to sygnał, że warto szukać akceleratorów, które robią więcej niż demo day — takich, które prowadzą nas przez proces wdrożenia krok po kroku i pomagają dopasować produkt do realiów enterprise, zanim jeszcze padnie słowo o kontrakcie. Dla większych graczy z kolei to przypomnienie, że innowacja nie musi być rewolucją; wystarczy jasno określony cel biznesowy i partner, który weźmie na siebie ciężar integracji. A dla całego ekosystemu — że te dwa światy, tak często opisywane jako niemal wrogie, mogą się spotkać w miejscu, w którym obu stronom po prostu opłaca się rozmawiać.