
Startup Lovable z dwa razy wyższą wyceną. Firma zamknęła kolejną rundę finansowania
Firma rozwija platformę do tzw. vibe-codingu, czyli tworzenia aplikacji i stron internetowych za pomocą poleceń wydawanych w języku naturalnym. Dla founderów to kolejny sygnał, że rynek narzędzi AI do budowania oprogramowania szybko dojrzewa, ale także przypomnienie, że sama łatwość generowania kodu nie rozwiązuje problemu skalowania produktu.
Wycena rośnie razem z ambicją
Poprzednia wycena Lovable wynosiła 6,6 mld dolarów, a najnowsza runda podwoiła ją do 13,3 mld dolarów. Finansowanie poprowadziły amerykański Menlo Ventures oraz zarządzany przez EQT Scaleup Europe Fund, europejski fundusz powołany do wspierania najbardziej obiecujących firm technologicznych.
Lovable jest jedną z pierwszych inwestycji tego funduszu. W rundzie uczestniczyli także inwestorzy z Europy, Ameryki Łacińskiej, Azji i Stanów Zjednoczonych, w tym Balderton Capital, Carmignac, Kaszek Ventures, LTS Growth, Tencent, World Innovation Lab i Regent. Dołączyli również dotychczasowi inwestorzy startupu, między innymi Accel, Antler, CapitalG, DST Global, HubSpot Ventures i Salesforce Ventures.
To szerokie grono nie zmienia podstawowego pytania, które przy każdej takiej rundzie powinniśmy zadawać sobie jako founderzy: czy za dużą wyceną stoi produkt, który rzeczywiście rozwiązuje coraz większy problem, czy przede wszystkim kapitałowy apetyt rynku? W przypadku Lovable źródła opisują firmę jako platformę rozwijaną nie tylko wokół samego generowania kodu, lecz także docierania do klientów, codziennego zarządzania biznesem i bezpiecznego uruchamiania oprogramowania.
Od polecenia w języku naturalnym do działającego biznesu
Vibe-coding brzmi atrakcyjnie, bo skraca dystans między pomysłem a pierwszą wersją aplikacji. Zamiast samodzielnie pisać kod, użytkownik opisuje, co chce zbudować, a sztuczna inteligencja przygotowuje odpowiednie elementy. Dla małego zespołu może to oznaczać szybsze eksperymenty i możliwość sprawdzenia kilku kierunków bez natychmiastowego zwiększania zespołu technicznego.
Jednocześnie sama pierwsza wersja produktu to dopiero początek. Według informacji przekazanych przez Lovable po poprzedniej rundzie, zamkniętej w grudniu 2025 roku, firma pracowała nad funkcjami związanymi między innymi z płatnościami, SEO i wyszukiwaniem opartym na AI oraz integracjami z Google Workspace, Microsoft 365, Salesforce, Stripe i ElevenLabs. W planach startupu są szybszy rozwój produktu, infrastruktury i zespołu.
W komunikacie cytowanym przez XYZ firma podawała też, że w listopadzie osiągnęła 200 mln dolarów rocznego przychodu cyklicznego, czyli ARR. Rok wcześniej było to 1 mln dolarów. To dane, które pokazują tempo wzrostu, ale nie odpowiadają automatycznie na pytania o rentowność, retencję klientów czy koszt utrzymania infrastruktury. A właśnie te wskaźniki często decydują o tym, czy efektowna trakcja zamieni się w stabilny biznes.
Rynek zaczyna finansować także „drugą połowę” AI-codingu
W tym samym dniu Unite.AI poinformowało o rundzie 45 mln dolarów dla Blacksmith, startupu oferującego infrastrukturę CI do automatycznego testowania i walidacji kodu generowanego przez AI. Wycena tej firmy sięgnęła 550 mln dolarów, a rundę Series B poprowadził Peak XV Partners.
To inny segment niż Lovable, ale oba przypadki dobrze pokazują, gdzie przesuwa się ciężar rynku. Generowanie kodu jest coraz łatwiejsze; równie ważne stają się testowanie, kontrola jakości i bezpieczne wdrażanie zmian. Dla zespołów budujących produkty na bazie narzędzi AI oznacza to konieczność patrzenia szerzej niż tylko na szybkość stworzenia prototypu.
Lovable ma teraz kapitał, by rozwijać platformę, infrastrukturę i zespół. Blacksmith finansuje warstwę, która ma pomagać sprawdzać kod powstający z pomocą agentów. Z perspektywy startupu najciekawsze nie jest więc samo pytanie, czy AI pozwoli nam budować szybciej. Ważniejsze brzmi: jak zaprojektować proces, w którym większa prędkość nie zamieni się w większy chaos, droższe utrzymanie i problemy z jakością, gdy produkt wyjdzie poza etap demo.