smarthack.

WiadomośćStartupy i ekosystem

D.CAMP stawia na innowacje: 10 startupów deep tech w programie scale-up

Są takie chwile w życiu deep techowego foundera, gdy prototyp już działa, wizja iskrzy, a inwestorzy pytają o trakcję w segmencie, gdzie runwej mierzy się w latach — i właśnie w takim klimacie, jak…

D.CAMP stawia na innowacje: 10 startupów deep tech w programie scale-up

Są takie chwile w życiu deep techowego foundera, gdy prototyp już działa, wizja iskrzy, a inwestorzy pytają o trakcję w segmencie, gdzie runwej mierzy się w latach — i właśnie w takim klimacie, jak donosi koreański dziennik Herald Corporation, fundacja D.CAMP ogłosiła właśnie swój Batch 8: dziesięć startupów wybranych do dwunastomiesięcznego programu scale-up, który łączy mentoring z konkretnym kapitałem od funduszy specjalizujących się w ciężkich technologiach.

Skąd wzięło się tych dziesięć firm

D.CAMP, formalnie Banking Industry Foundation for Startup Incubation, od lat buduje pipeline deep techowy w Korei, ale Batch 8 jest szczególnie wymowny pod względem różnorodności tematycznej. Znajdziemy tu Leospace, startup pracujący nad optycznymi payloadami komunikacyjnymi do ultramałych satelitów niskoorbitalnych, oraz Biz, twórcę ultramałego reaktora modułowego o wdzięcznej nazwie „BeSMART". Z robotyką wchodzą Seoul Dynamics — z autonomicznymi robotami mobilnymi opartymi na physical AI — oraz WithRobot, który stawia na diagnostykę bezpieczeństwa w zakładach przemysłowych.

Steplab dostarcza mechanizmy separacji i wyrzutni do zastosowań kosmicznych, a Insera Solution pracuje nad ultra-precyzyjnymi platformami sterowania wiązką lasera dla sektora obronnego i kosmicznego. Półprzewodników pilnuje Anabatic Semi, firma fabless rozwijająca chipy do systemów zarządzania bateriami w pojazdach elektrycznych i magazynach energii. Do tego dochodzą jeszcze JJ&Companies ze zintegrowanymi systemami kontroli dostaw ekologicznego paliwa dla statków, Cartech H z recyklingiem włókna węglowego w niskiej temperaturze oraz Giftshade, który postawił na platformę analizy RNA do płynnej biopsji krwi. Jak sami widzicie, to nie jest startup pisany pod szybki exit — to jest twarda robota inżynierska na lata.

Pięć funduszy, jeden model

To, co najbardziej przyciąga uwagę w tej edycji, to sposób, w jaki D.CAMP zaprosił do współpracy pięć funduszy wyspecjalizowanych w deep techu: A.Ventures, IM Investment Partners, Intervalue Partners, L&S Venture Capital oraz SJ Investment Partners. Wspólnie z fundacją przeprowadzili proces selekcji i due diligence inwestycyjnego, więc dla wybranych founderów to nie jest kolejna akademia z demo day na horyzoncie — to realna ścieżka do kapitału poprzez dopasowanie do inwestora, który rozumie specyfikę hardware'u i długich cykli rozwoju.

Przez najbliższe dwanaście miesięcy każda z dziesięciu firm dostanie pakiet obejmujący diagnostykę biznesową, wsparcie w skalowaniu i dopasowanie do inwestorów. Dla nas, founderów w Polsce i regionie CEE, gdzie programy akceleracyjne rzadko wybiegają poza trzy miesiące, model D.CAMP jest ciekawą lekcją: struktura zakorzeniona w bankowości potrafi konsekwentnie przez lata budować pipeline deep techowy i łączyć go z konkretnymi funduszami VC.

Co warto mieć na radarze

Równolegle D.CAMP otworzył rekrutację do Batch 9 — tym razem dla startupów z segmentu IT i rozwiązań informatycznych, ze zgłoszeniami do 14 października przez oficjalną stronę fundacji. Warto obserwować, które z dziesięciu firm zamkną rundy w ciągu najbliższych dwóch kwartałów, bo to będzie prawdziwy sprawdzian, czy cały ekosystem — od selekcji, przez due diligence, po matching inwestorski — działa nie tylko na papierze. Myślę, że warto też zadać sobie pytanie, czy w naszym regionie ktoś odważy się powtórzyć ten schemat, zanim kolejne pokolenie inżynierów ucieknie do Azji po pierwszym poważnym runweju.